Skip to content
Menu
FILOlogika
  • O-błędnik
  • Na prawo
  • Creatio ex nihilo
  • TransKrypcja
  • Poznajcie się!
  • Wycinki
  • Poetica
  • Psoty
  • Rozpoznanie
  • Krytyka studencka
  • Kamień socjologiczny
  • Co słychać?
  • Zaopiniowane
  • TransMisja
  • Pinezki
  • Refleksje
  • Językowo
  • Rozmowy
  • UP-aćkane
  • Kalendarz zdarzeń
  • V Festiwal Scena wolności – recenzje
  • Wersje pdf numerów
  • O nas
FILOlogika

Impresjonista mroku

Opublikowano 2024-11-18

Zaopiniowane

Grzegorz Kotecki, filologia polska, UP

Niełatwo napisać recenzję utworów Lovecrafta, który czasami w swojej twórczości przemycał, kłujące w oczy z dzisiejszej perspektywy, rasistowskie przekonania Jednak te zaczepki to pyłki kurzu pozostałe na około stuletnich, demonicznych malowidłach, jakie wykreował na maszynopisie amerykański impresjonista mroku. Własnymi zdaniami dzielę się po lekturze wszystkich opowiadań ze zbioru pod tytułem „Zew Cthulhu” wydanego przez wydawnictwo Vesper w 2019 roku.

Zatem, dlaczego określiłem go impresjonistą i tak się nim zachwycam? Krzysztof Wroński, który zaprojektował ilustracje do książki, podjął się niemałego wyzwania, próbując odtworzyć opisane wizje umysłu Lovecrafta. Uważam, że sprostał zadaniu dzięki odkryciu pewnych wartości, które da się pośrednio wyczytać z utworów pisarza bez jakiegoś ogromnego wysiłku z mojej perspektywy. Dominantę dzieł Amerykanina stanowią wszechogarniająca duszność, stęchlizna, fetor rodzących się nieznanych ludziom poczwar oraz niesamowite wyczucie w obnażaniu ludzkich strachów, fobii i bojaźni. Kto zechce przekonać się, jak smakują kartki treściwe w wyobraźnię Lovecrafta musi zdać sobie sprawę, że czeka go uczta pomysłów narkotyzujących, które odurzają, a co najważniejsze – wygląda na to, że wciąż są w terminie ważności i zdatne do spożycia. Należy je tylko obrać z rasistowskiej skórki. Trzeba mieć na uwadze czasy, w których omawiany twórca tworzył. 

Mieszkaniec Providence pisał w zdominowanym przez konserwatystów stanie Rhode Island. Jego poglądy były przeciwne demokracji i uważał, że porządek jest tylko wtedy, kiedy panuje arystokracja. Po erupcji socjalizmu i marksizmu przekonał się, że ideały w które głęboko wierzył, nie sprawdzają się. Stał pomiędzy rewolucjonistami, a konserwatystami, co przyczyniło się do wyrażania przez niego poparcia dla prezydenta Roosevelta, jednak na arenie międzynarodowej skłaniał się ku większemu postępowi, który rozpędzał Adolf Hitler. Zmierzam do wątku rasistowskiego, który zasygnalizowałem już na początku recenzji. Chociażby w pierwszym utworze z cyklu o takim samym tytule „Zew Cthulhu”, Lovecraft opisujący wilki i owce konsekwentnie trzyma się pewnych schematów. Ci, którzy przeprowadzają dochodzenie, próbują coś odkryć, dowieść czegoś, rozwikłać problem, są rasy kaukaskiej. Biali muszą mierzyć się z wrogimi kultystami praktykującymi tajemnicze obrzędy ,,bardziej diabelskie niż nawet najczarniejsze z afrykańskich kręgów voodoo’’, a w ogóle to samych kultystów określa mianem ,,niewyobrażalnych tłumów ludzkiej nieprawidłowości’’. Zakazane słowo na literę N w języku angielskim przewija się u niego dosyć często, ale większą nienawiść wyraża do ras mieszanych, których piętnuje jako ,,brudnych, łysych i bezzębnych ludzi z Nowego Orleanu’’. Wszyscy praktykujący przerażające obrzędy, mające wybudzić wrogie bestie, to zawsze Metysi, Mulaci, Indianie, Hindusi. Straszny pogląd. Chwilami zastanawiałem się, czy to ogólna mizantropia, jednak chodzi raczej wyłącznie o kolor skóry. Nie będę więcej rozwodził się na temat poglądów autora, bowiem nie o tym tutaj mowa, a o jego niewątpliwym wpływie i prekursorstwie gatunku fantasy-horror.

W tej kwestii Lovecraft jest niedoścignionym mistrzem, który zaprojektował cały bestiariusz istot o mocach transcendentnych. Wszędzie jest wzmianka o zakazanej księdze  Necronomicon, przez którą można zbudzić owe potwory i demony, tak jak to się dzieje w słynnej serii hollywoodzkich filmów pod tytułem „Martwe Zło”. Czytając domysły bohaterów o postawie, wyglądzie i zachowaniu ,,Wielkich Przedwiecznych’’, czułem się jak dziecko, które boi się chodzić spać, dlatego że gdzieś wokół mnie owe zjawy i mary krążą naprawdę. Swoją drogą Lovecraft mówił, że cierpiał na parasomnię. Młodym będąc, bał się drzemek, ponieważ sądził, że jest prześladowany przez kościste, wymyślne szkarady. 

Styl pisarski miał niezwykle obrazowy i plastyczny, a jego wiedza mitologiczna budzi podziw. Moc tkwi w jego wszelkich opisach, ale mnie w szczególności zapadły w pamięć te o ludziach, którzy już coś przeczuwają, doświadczają nieznanego i obawiają się. Lovecraft stosował różne techniki, aby to wzmóc, na przykład: niekompletne lub niewiarygodne opisy świadków, aluzje do nieznanych faktów i wydarzeń, niezrozumiałe zapiski i szeroko otwarte zakończenia, których tajemniczość wciągała mnie w oziębłe zawieszenie. To z pewnością literatura światowa, a dla gatunku piedestał. Każdy, kto szuka silnych emocji i wrażeń odnajdzie w opowiadaniach Lovecrafta swój upragniony koszmar. Omawiany pisarz jest wielkim architektem w planowaniu wzmacniania napięcia. Takie utwory jak: „Widmo nad Innsmouth” albo „Zgroza z Dunwich” są jak ślepy zaułek. Czytelnik przewraca kartkę po kartce. Mgła staje się obłędna. Ma się wrażenie, że to już zaraz koniec i wszystko się rozwiąże, ale głaz dla nas – Syzyfów – okazuje się najcięższy na samym szczycie i po wysiłku naszej wyobraźni natchnionej jak ostatni bastion w wizualizacje koncepcji Lovecrafta dostajemy monstrum, apogeum koszmaru, wreszcie wychodzące z ukrycia, straszące nas rozmiarami, wyglądem i rykiem, a na końcu zmuszające do zamknięcia książki oraz wycierania lodowatego potu, który zrosił nam czoło, zmarszczone ze strachu jak nigdy dotąd.

Na sam koniec chciałbym zaproponować ciekawostkę-prowokację. Nie wpisujcie w wyszukiwarce, jak Howard Philips Lovecraft wołał na swojego kota.

Bibliografia:

Lovecraft H. P., Zew Cthulhu, przeł. Maciej Płaza, Czerwonak 2019.

Źródła internetowe:

Lovecraft H. P., What are some examples of Lovecraft’s racism in his published short stories?, scifi.stackexchange.com/questions/226541/what-are-some-examples-of-lovecrafts-racism-in-his-published-short-stories [dostęp: 10.01.24].

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

©2026 FILOlogika | Powered by SuperbThemes & WordPress