Skip to content
Menu
FILOlogika
  • O-błędnik
  • Na prawo
  • Creatio ex nihilo
  • TransKrypcja
  • Poznajcie się!
  • Wycinki
  • Poetica
  • Psoty
  • Rozpoznanie
  • Krytyka studencka
  • Kamień socjologiczny
  • Co słychać?
  • Zaopiniowane
  • TransMisja
  • Pinezki
  • Refleksje
  • Językowo
  • Rozmowy
  • UP-aćkane
  • Kalendarz zdarzeń
  • V Festiwal Scena wolności – recenzje
  • Wersje pdf numerów
  • O nas
FILOlogika

Recenzja spektaklu „Na borg”

Opublikowano 2024-11-192024-11-20

V Festiwal Scena wolności

Natalia Worach i Hanna Sidorkiewicz, filologia polska, UP

17 listopada 2024 roku stał się kolejnym dniem spotkania dusz na granicy Nieba i Ziemi, a wydarzeniu temu pośredniczyła sztuka teatralna „Na borg” Małgorzaty Maciejewskiej w reżyserii Marty Strecker.

 Anielka, kobieta w sędziwym wieku, leżąc na łożu śmierci, w ostatniej chwili decyduje się pozostać wśród żywych. Nawet to jest dobrym powodem do kłótni z jej mężem. Co więcej, precedens ten budzi Niebo do działania, a Jego wysłannicy ruszają w pogoń za niedoszłą zmarłą.

Historia tej kobiety i dwóch inny buntowniczek staje się w spektaklu pretekstem do dyskusji o godności człowieka, o przemocy i patriarchacie. Jest dialogiem z naszymi babkami zmagającymi się na co dzień z biedą i z wszystkimi innymi ponurymi odcieniami życia.

Bieg zdarzeń angażuje odbiorcę w historię kobiet, czemu sprzyja aranżacja przestrzeni, a także samo miejsce, w którym odbył się spektakl –  mianowicie były Żydowski Dom Przedpogrzebowy w Słupsku.

Scena, znajdująca się w jego centrum, skupia na sobie uwagę publiczności, a co więcej, inicjuje ciągły kontakt z aktorami. Plastyczność przestrzeni, wszechobecne rekwizyty i aranżacja muzyczna kreują związek metafizyczności z brutalnym naturalizmem. Ludowa muzyka, przyśpiewki, efekty dźwiękowe – to wszystko wprowadza odbiorcę w aurę dawnych czasów, ale także niebiańskich konfliktów.

Skomplikowana struktura wraz z groteskowością pobudzają odbiorcę, sinusoidalnie budując napięcie spektaklu. Sprzyja temu również odpowiednia gra z oświetleniem, a także sami utalentowani aktorzy.

Zróżnicowany język oraz kostiumy (w tym stroje ludowe) wpływają na autentyczność postaci dramatycznych. Funkcję rozrywkową podczas spektaklu pełni reakcja publiczności na subtelną improwizację aktorów. Pozytywnym zaskoczeniem było również ujrzenie na scenie znanych artystów: Ewy Pająk czy Igora Chmielnika.

„Na borg” nieoczekiwanie dobrze łączy w sobie teatr obrzędowy, różne konwencje, a intertekstualność pojawia się w każdej scenie i ogólnym wydźwięku przedstawienia. Dzieło teatralne pozostawia po sobie jeszcze więcej: pozwala zabrać głos odbiorcom, by ci indywidualnie ocenili poczynania bohaterów. Kobiety bowiem na przekór wszystkim łamią zasady sacrum i profanum. Pamiętajmy jednak, że ,,Kto nie miał życia, nie zasługuje na śmierć”.

* Na zdjęciu widoczna jest scena,

wokół której rozstawione są krzesła

i skrzynki, na których siedziała widownia.

  Uwagę przykuwa również oświetlenie

oraz rekwizyty.

Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Zorganizowano dzięki wsparciu ze środków KPO oraz ze środków Miasta Słupska. Sponsorem wydarzenia jest Energa z Grupy ORLEN.

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

©2026 FILOlogika | Powered by SuperbThemes & WordPress