Zaopiniowane

Nie wiem, czy Materia Prima „modliła się” słowami wiersza Willima Butlera Yeatsa:
Mędrcy, którzyście dotąd w Bożym ogniu stali
Niby w centrum złocistej mozaiki na ścianie,
Wyjdźcie z świętych płomieni, spłyńcie po spirali
Tutaj nauczcie duszę, czym ma być śpiewanie.
(W. B. Yeats „Odpływając do Bizancjum”),
ale spektakl zrobili tak, jakby udało im się właśnie tymi słowy natchnąć anioły i wszystkich świętych (pewnie już wprawionych w śpiewy chórów wielbiących), by zechcieli na moment wcielić się w wykonawców spektaklu.
Najpierw scenografia – biała baletowa mata, pełna złotej i białej materii, na tym doskonale przezroczyste kule, a wśród nich grupa młodych, anielskich dziewcząt i jednego anioła. Białe i pastelowe, strojne, balowe suknie, biała marynarka. W ręku każdej z osób rozświetlający twarz światłem ekranu smartfon. Najpewniej rodzaj budki suflera, ale ja wolałam myśleć, że to po to, by pokazać, że smartfon może nas przenieść nie tylko w świat nieistotnych rozmów, nieważnej wymiany zdań minimalizowanych do emotek, że smartfony można wykorzystać jako przekaźniki najpiękniejszych słów, jakie stworzyli poeci:
„A nie mówiłem?” – tyle usłyszysz od czasu;
Kiedy musimy płacić, Czas tylko zna cenę;
Gdybym mógł Ci to zdradzić, zdradziłbym od razu.
(…)
Może naprawdę róże rosną bez rozkazu,
Może naprawdę pragnie trwać to przywidzenia;
Gdybym mógł ci to zdradzić, zdradziłbym od razu.
(W. H. Auden „Ale nie mogę”)
Wśród nich, z boku, niby wiedźma-przewodniczka po splątanych ścieżkach – odziana w czerń Anna Rau, z przodu Miłosz Sienkiewicz wspaniale wyśpiewujący do swojej świetnej muzyki Blake`a, Audena, Poe`go, Thomasa… i anielskie tło chóru, dyskretnie, ale mocno podkreślające istotność tego, co na scenie przed nami się toczy.
Połączenie słowa, obrazu, muzyki, wykonanie, do tego niesamowita gra światła i świetlnych efektów – to była prawdziwa estetyczna przyjemność, o jaką trudno dziś, trudno w zabieganym świecie. A jednak – 11.02.2023 r. w Ośrodku Teatralnym Rondo miała miejsce premiera spektaklu słowno-muzycznego „Barańczak Δ Dominanta”. Ucztę pięknego słowa i muzyki przygotowała Anna Rau, Miłosz Sienkiewicz i grupa Materia Prima (instalacje Paweł Sadowski, Anna Rau). Ta audiowizualna rozkosz była możliwa dzięki perfekcyjnemu połączeniu poetyckiego słowa i skomponowanej doń muzyki Sienkiewicza, scenografii i mądrze wykorzystanej przestrzeni budowanej też światłem i cieniem. Materiałem były wiersze anglojęzycznych poetów przetłumaczone przez genialnego Stanisława Barańczaka. I to połączenie poezji, jej tłumaczenia, skomponowanej doń muzyki i wykonawców dało niezwykle piękny efekt.
Materia Prima z Anną Rau znana jest z wcześniejszych dokonań. Tu podaję linki:
https://www.youtube.com/watch?v=BBAj2kFGpOw&list=OLAK5uy_mpqtiH84Adstm1ZWwBWAg89BOTz2tNScc („Pomór. Ciemnia jutrznia” 2022)
https://www.youtube.com/watch?v=Jkw4AXtl20E&list=PLV9hD8LHNDLxtUdvVB64tcWXeEf1BPlQ6 („Pomór. Szeptowisko” – eksperymentalne, etno-folkowe słuchowisko muzyczne oparte na legendach, klechdach i podaniach słowiańskich 2021)
Mimo obietnicy, nagrań ze spektaklu ani na Spotify, ani na Youtube nie znalazłam. Ale polecam mocno nie tylko udział w spektaklu, sięgnijcie też po „Ocalone od zapomnienia” i po „400 nieśmiertelnych wierszy” w tłumaczeniu Barańczaka. To będzie przedsmak, introductio w krainę wciąż żywej poezji, życia na przekór stagnacji i przemijaniu, beznadziei i niewiary:
Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy,
Starość u kresu dnia niech płonie, krwawi;
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy,
Mędrcy, choć wiedzą, że ciemność w nich wkroczy –
Bo nie rozszczepią słowami błyskawic –
Nie wchodzą cicho do tej dobrej nocy.
(…)
Buntuj się, buntuj, gdy światło się mroczy.
(Dylan Thomas „Nie wchodź łagodnie do tej dobrej nocy”)
