Refleksje

Alek Banach, prawo, UP
.
Jest szansą na lepsze funkcjonowanie społeczeństw
i rozwój w wielu obszarach życia społeczno-ekonomicznego
czy też jest zagrożeniem dla ich trwania i zrównoważonego rozwoju społeczno-ekonomicznego w przyszłości?
W mojej pracy oprę się głównie na Raporcie Uniwersytetu Stanforda oraz własnych przemyśleniach. Chociaż kwestia AI jest bardzo silnie rozbudowana i nie jest zjawiskiem oczywistym i jednoznacznym, to bez wątpienia można stwierdzić, że jej rozwój to szansa na lepsze funkcjonowanie świata. Obecnie prawie każda dziedzina życia człowieka jest w pewien sposób spojona, połączona właśnie ze sztuczną inteligencją. Duża część społeczeństwa obawia się tendencji do powierzania tego typu mechanizmom coraz szerszego pola władztwa. Tak jak w każdej sprawie, tak i w tej, znajdziemy zwolenników i przeciwników. Warto zastanowić się, na czym opierają się ich pobudki i czy mają one swoje rzeczywiste odniesienie do sensowności obaw/nadziei.
Kontynuując, chcę zwrócić uwagę na szerokie spektrum działania AI. Aktualnie można ją znaleźć na każdym kroku, a w przyszłości ma to ulec pewnej maksymalizacji. Czy warto jednak martwić się o to, że zostaniemy zdegradowani przez sztuczną inteligencję? Wydaje mi się, że nie ma najmniejszych podstaw do tego typu stwierdzeń. Ludzie nie ufają technologii, która jest często wadliwa i podatna na uszkodzenia. Warto jednak zauważyć, że sztuczna inteligencja wychodzi poza obszar zwykłej technologii, nie jest zwykłą maszyną.
Często słyszy się o tym, że dawniej tego typu systemy nie istniały i także sobie radzono z trudnościami życia codziennego. Jaki jest jednak sens męczenia się z ręczną, starą kosiarką do trawy, psując sobie nerwy, marnując czas i zużywając cenną energię? Nie ma żadnego, a powstały już urządzenia inteligentne, które są w stanie nam to życie ułatwić, podczas gdy jest się w pracy lub zajmuje innymi sprawami, możemy włączyć kosiarkę z serii urządzeń od iRobot1. Ta sama firma produkuje także odkurzacze, które mogą posprzątać dom pod naszą nieobecność albo gdy np. oglądamy serial, uczymy się, czytamy książkę itp. Dawniej stosowano miotły, często, wbrew pozorom niedokładne, i niewygodne2. Chociaż hasło “sztuczna inteligencja” niejednego człowieka czasem przeraża, to patrząc na sprawę z tej perspektywy, w sprzątaniu i pielęgnacji ogrodu chyba nie ma nic przerażającego i zagrażającego ludzkości.
Są jednak sfery, w których ludzie są zdecydowanie mniej ufni i uważają, że oni sami najlepiej spisaliby się w czynieniu pewnych spraw. Zacznijmy od motoryzacji. Nowo powstające samochody są doposażane w coraz to nowe technologie, mają wbudowane różne algorytmy w czujniki itp. co ma na celu podwyższenie komfortu samej jazdy jak i
bezpieczeństwa. Samo wspomaganie kierownicy jest dużym ułatwieniem, ale nazywać to sztuczną inteligencją, byłoby delikatnie mówiąc nadużyciem. Zwrócę uwagę na bardzo podstawowy system, bez którego większość społeczeństwa nie wyobrażałaby sobie podróżowania tzn. GPS3. Dzięki niemu jesteśmy w stanie przetransportować się bez większych trudności w jakiekolwiek miejsce, o ile mamy wprowadzony konkretny adres. Jest to ułatwienie dla kierowców, czy codziennie kursujących po nowym mieście, czy także dla zawodowych kierowców, którzy potrzebują konkretnych i prostych przekazów, aby wykonać swoją pracę dobrze. Dawniej stosowano mapy, przy czym nadal pozostaje część społeczeństwa, przy czym stanowią oni zdecydowaną mniejszość. Jest wiele argumentów przemawiających za tym, że GPS jest znacznie lepszy niż mapy. Jednym z najbardziej oczywistych argumentów jest aktualność GPS w porównaniu z mapami. Faktem jest, że system GPS wybiera nam najbardziej dogodną drogę, informuje o radarach, utrudnieniach na drodze i przekazuje jeszcze stos innych przydatnych w trasie informacji. Pokazuje także, ile taka trasa może zająć czasu, ile ma kilometrów. Ostrzega nas na każdym zakręcie, informuje, kiedy mamy skręcić, daje dokładne wskazówki co do jazdy. W przypadku map sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Przede wszystkim mapy nie są tak często uaktualniane, więc opcja informacji o utrudnieniach czy zmianach odpada, a bez wątpienia jest to coś przydatnego, tym bardziej ze względu na częste remonty dróg, a co za tym idzie objazdy itp. W związku z tym brak takich informacji bardzo często może wprowadzić kierowcę w błąd i sprawić, że jego podróż z punktu A do punktu B będzie miała jeszcze kilka alfabetycznych wariantów. Może się to przyczynić do stresu, przedłużenia się przejazdu czy nawet zgubienia się. Zdecydowanie nie wpływa to w żaden sposób na komfort kierowcy, a także na jakość podróży. Warto też wspomnieć, że mapy w porównaniu do GPS są odpłatne. GPS aktualnie znajduje się w zasadzie w każdym smartfonie. Działają one intuicyjnie i są bardzo wygodne. Wiadomo, że można także zainwestować w GPS samochodowy. Sądzę jednak, że w tych czasach i na takim etapie technologiczno-rozwojowym, na jakim się znajdujemy, kupno systemu GPS osobno byłoby nieopłacalne. Nadal jednak są one lepszą inwestycją niż mapy, ponieważ GPS można aktualizować ręcznie, map nie. Kolejny argument przemawiający za ich wykorzystaniem to fakt, iż kierowca nie jest w stanie prowadzić pojazdu przy jednoczesnym czytaniu mapy. Może ewentualnie podróż zaplanować wcześniej, kreśląc dane punkty, zapamiętując drogi i w ten sposób się samemu nawigować. Trzeba zwrócić jednak uwagę, że to także bywa czasochłonne. Bez wątpienia także może to przysporzyć stresu kierowcy, który jedzie w nowe, nieznane miejsce. Przykładowo musi skupić się na trzymaniu się odpowiedniego numeru drogi itp., w momencie, kiedy GPS sam by mu wszystko
podpowiedział. Mapy bardziej mogłyby się sprawdzić, gdy obok kierowcy obecna jest druga osoba, która wskazuje kierowcy drogę, wyczytując trasę z mapy. Nasuwa się w tym przypadku kolejna nieścisłość: GPS i jego komunikaty są jasne dla kierowców a nie każdy człowiek jest dobrym nawigatorem, nawet jeśli jest kierowcą. GPS pozwala więc na samodzielność w pokonywaniu tras oraz zwiększa bezpieczeństwo, bo zamiast zajmować sobie głowę, oczy i ręce mapami, kierowca może przypiąć sobie do szyby czy urządzenie GPS, czy też telefon do uchwytu i korzystać z trasy zmieniającej się na bieżąco, czy też słuchać jasnych komunikatów głosowych. Wtedy kierowcy pozostaje jedynie skupienie na drodze, co też podwyższa bezpieczeństwo.
Jako kolejny przykład zastosowania swego rodzaju sztucznej inteligencji w motoryzacji można uznać wszelkiego rodzaju czujniki parkowania, opierające się na pewnych algorytmach, czy też kamery cofania z wizualizacją toru jazdy prowadzonego pojazdu. Oczywiście, kierowca powinien mieć kompetencje do stosowania lusterek i na podstawie ich potrafić określić odległość, ocenić ewentualne możliwości parkowania, czy też być czujnym na to, co znajduje się za jego pojazdem. W tym wspomagaczu chodzi jednak o podniesienie pewnego komfortu i zaoszczędzeniu czasu. Takie systemy są bardzo pomocne, zwłaszcza kiedy ktoś po prostu ma pewne trudności w używaniu lusterek i parkowaniu. Może być to też bardzo dobre rozwiązanie przy dużych autach. Chociaż są one bezpieczniejsze, to w kwestii precyzyjnych ruchów jak parkowanie czy wyjazdy z parkingów są one mniej poręczne. Czujniki/kamery są przydatne także przy wąskich bramach, przejazdach czy garażach. Czasami takie systemy mogą uratować budżet kierowcy i zabezpieczyć go przed otarciami, stłuczkami, które mogłyby go narazić na dodatkowe koszty związane z wymianą, naprawą jakichś części pojazdu, czy też wizyty u lakiernika. Jest to zaledwie wierzchołek inteligencji w samochodach.4
Myślę, że ciekawą koncepcją w rozwoju sztucznej inteligencji w kontekście motoryzacyjnym jest także idea pojazdów samojezdnych. Choć prace nad nimi są nadal prowadzone i nie należą one do najłatwiejszych, chociażby ze względu na ich złożoność, to bez wątpienia miałyby one szereg pozytywnych skutków. Pierwszym z nich byłoby zmniejszenie ilości i częstotliwości wypadków drogowych, a co za tym idzie minimalizacji śmiertelności. Duża część społeczeństwa nie może prowadzić pojazdów np. nastolatkowie czy osoby niepełnosprawne lub starsze, którym jest zdecydowanie trudniej skupić się na drodze. W przypadku pojazdów samojezdnych taki problem również zanika, ponieważ takie osoby mogą zdać się w stu procentach na sztuczną inteligencję, która bezpiecznie doprowadzi ich do celu. Znajdzie się w tym miejscu stos przeciwników nieprzychylnych
temu pomysłowi. Dużo osób czuje strach przed takimi wynalazkami, jednak nie ma ku temu najmniejszych podstaw. Od samego początku podkreślane jest, że tego typu pojazdy wprowadzone zostałyby dopiero po testach i przy pewności, że wszystko jest z nimi w porządku i poradzą sobie z zadaniami, jakie zostaną im powierzone.
Ciekawym aspektem jest stosowanie sztucznej inteligencji w monitorowaniu ruchu w mieście, ale także poza nim. Kamery, drony sieci mikrofalowe działają ze sobą, dając łącznie obraz całkowitego natężenia ruchu miejskiego. Pozwala to na podjęcie działań, prowadzących do usprawnienia ruchu w miastach. Przykładowo, obserwacja miasta i ruchu może pomagać w ustaleniu harmonogramu sieci autobusów miejskich czy harmonogramów metra. Interesującym aspektem jest wpływ na dostosowywanie sygnalizacji świetlnej do warunków5.
Wszystkie te działania zarówno wspólnie jak i każdy z osobna w znaczny sposób są w stanie przyczynić się do zmniejszenia kosztów, co także jest zdecydowanie pożądane społecznie.
Kolejnym ważnym aspektem, w którym sztuczna inteligencja gra coraz ważniejszą rolę, jest służba zdrowia, medycyna6. Ciekawą perspektywą wydaje się koegzystowanie ze sobą aplikacji do pomiarów różnych funkcji stanu pacjenta. Jeśli byłyby one dobrze sprzężone z nowymi schematami odczytywania wskaźników, bez wątpienia byłoby to niesamowite i przyszłościowe osiągnięcie. Gromadzenie tego typu danych w systemach mogłoby przyczynić się do rozwoju samej nauki i wyciągania nowych, przełomowych wniosków. Dla przykładu, gdyby powstała baza danych, w której są przypadki chorób osób z dokładnym ich opisem, mogłoby to ułatwić leczenie, diagnozowanie. Są choroby bardzo rzadkie, gdzie opisanych jest jedynie kilka takich przypadków. Jeśli ktoś słyszał o tym, czy się interesował takimi zjawiskami, będzie w stanie połączyć fakty (choć też nie zawsze). W momencie kiedy podczas badania lekarz ma przed sobą wyświetlaną taką bazę i listę jednostek z objawami itp. może mu to ułatwić pracę, sprawić, że jego działania będą bardziej efektywne a diagnozy pewne i trafne.
Niektóre kwestie nie są dostosowane do sztucznej inteligencji i nie wszystko da się do niej dopasować ze względu na stopień skomplikowania np. spraw prawnych (ustawowych) danego państwa, regionu. Sądzę, że sztuczna inteligencja ma potencjał w interpretacji wyników pacjentów. Przykładowo, po wprowadzeniu wyników badań i objawów pacjenta, AI będzie w stanie dopasować do konkretnych opisów pewną diagnozę. Oczywiście bardzo ułatwiłoby to i usprawniło pracę, ale chociaż pomysł brzmi obiecująco, nie ma pewności, ile lat zajmie przygotowanie podobnego systemu. Wprowadzenie takiego “wykrywania” mogłoby zostać zastosowane w wielu aspektach.
Można wprowadzić diagnozowanie także w urządzeniach, przyrządach badawczych czy innych narzędziach lekarskich codziennego użytku, które przy odrobinie innowacji mogłyby zdecydowanie usprawnić służbę zdrowia.
Sztuczna inteligencja może okazać się bardzo trafiona w przypadku opieki nad osobami starszymi. Powszechnie wiadome jest, iż nie należy to do łatwych zadań. Osoba starsza wymaga dużo opieki i uwagi, a przy tym jest często rozczarowana tym, że niedomaga. Takie osoby, nie zawsze stać na to, aby iść do domu opieki, gdzie zapewnione są zajęcia, stała opieka medyczna oraz gdzie funkcjonuje stołówka. Często bywa też tak, że dzieci, które mogłyby się zająć rodzicami, są niewydolne psychicznie, finansowo czy fizycznie. Jeszcze raz podkreślam, że opieka nad osobą starszą to naprawdę bardzo trudne zadanie. Sztuczna inteligencja mogłaby to wszystko zdecydowanie ułatwić. Wszelkiego rodzaju inteligentne odkurzacze czy roboty kuchenne mogłyby podtrzymywać samodzielność jednostek i dawać im poczucie “bycia wystarczającym”, a także podbudowywać ich poczucie autonomii. W przypadku osób, które mieszkają daleko od swoich starszych rodziców, wszelkie aplikacje monitorujące tętno, aktywność, ilość snu są czasem bardzo przydatne, ponieważ dzieci są spokojniejsze, mając nawet taką małą ilość informacji. Czują wtedy pewien rodzaj poczucia kontroli sytuacji.
Dobrze sprawdziłyby się także inteligentne aparaty słuchowe, czy wspomagacze wzroku. Jednym z najczęstszych problemów w aparatach słuchowych jest właśnie kwestia ich odpowiedniego ustawienia. W momencie, kiedy takie urządzenia miałyby w sobie cząstkę AI, mogłyby wychwytywać same słabości, same analizowałyby, co trzeba wspomóc, co jest w porządku. W takiej sytuacji także kolejki do lekarzy mogłyby się skrócić. W momencie kiedy urządzenie poradziłoby sobie samo — ustawiało się w odpowiedni sposób i wzmacniało to, co potrzeba, służba zdrowia uległaby usprawnieniu. Wracając do osób starszych — ważne i przydatne byłyby dla nich swego rodzaju roboty-pomocnicy, którzy pomagaliby im w codziennych sprawach, ułatwiając chociaż część obowiązków lub rzeczy codziennej potrzeby. Czasami zastanawiam się także nad sensownością pewnej dozy emocjonalnej tego typu robotów. Wtedy rozszerzają się ich możliwości, bo ludzie samotni, np. którzy stracili całą rodzinę, mogliby uzbroić się w tego typu AI przyjaciela, który dawałby radość i pewną bliskość relacyjną, stanowiąc psychiczny support7.
Następny, bardzo istotny element, w którym sztuczna inteligencja mogłaby rozwinąć swoje skrzydła, jest edukacja. Jest wiele sposobów uczenia się, poznawania, w której AI sprawdziłaby się świetnie. Nie ogranicza się ona jedynie na ścisłych odłamach, ale także np. na nauce języków. Uważam, że chociaż sztuczna inteligencja mogłaby pod tym kątem być bardzo przydatnym i innowacyjnym narzędziem, to stanowić mogłaby główne wsparcie i pomoc w nauczaniu. Obecnie nauczyciele, uczniowie korzystają z szerokiej gamy aplikacji edukacyjnych, na których to mogą uczyć się matematyki, czy np. języka angielskiego. Zatrzymam się na chwilę przy matematyce, ze względu na udział AI w aplikacji Photomath8 .
Ta aplikacja wg. dużej części nauczycieli jest przydatna do ściągania, czy odrabiania zadań domowych na skróty. Niekoniecznie w ten sposób to działa. Aplikacja pokazuje rozwiązania krok po kroku, a co za tym idzie, i naucza. W momencie, kiedy uczeń jest sam ze sobą i nie może skorzystać z pomocy nauczyciela, kolegi czy też korepetytora, to takie narzędzie może przyspieszyć jego pracę oraz przynieść wspaniałe efekty. Aplikacja spisała się zatem bardzo dobrze za czasów szczególnego zaostrzenia rygoru pandemii. Bez dostępu do korepetytora, czy utrudniony kontakt z rówieśnikami i nauczycielem, aplikacja pomagała wielu uczniom w przyswajaniu materiału z zajęć, a także tłumaczeniu trudnych prac domowych. Podobną funkcję pełni np. Google Translator9. Dzięki niemu ułatwione zostało wyszukiwanie słówek potrzebnych do pisania prac pisemnych. Faktem jest, że istnieje cała gama słowników, które pełnią teoretycznie tę samą funkcję, z tą różnicą, że na Google Translatorze robi się to o wiele szybciej, dzięki czemu skraca się czas pracy. W związku z tym uczniowie są bardziej produktywni i mniej zmęczeni. Nie muszą także ze sobą nosić słowników, które dodatkowo obciążałyby ich kręgosłupy. W tej sytuacji występuje również podobna zależność co do map i GPS, mianowicie Google Translator jest darmowy a słowniki trzeba kupić.
W nauce języków pomagają także aplikacje, platformy stricte stworzone właśnie pod języki. Jedną z tych platform/aplikacji jest Duolingo10. Można tam rozpoczynać kursy językowe, sztuczna inteligencja na podstawie opracowanych algorytmów pozwala na skuteczne nauczanie i poprzez regularność i odpowiednią ilość powtórek, dostosowaną do uczącego przyczynia się do trwałego zapamiętywania informacji, gramatyki czy samych słówek. Dodatkowo na Duolingo można uczyć się np. hiszpańskiego po angielsku, co zdecydowanie rozwija jeszcze bardziej zdolności, predyspozycje językowe i także ułatwia naukę samego angielskiego, który bez wątpienia w tych czasach stanowi podstawę komunikacji w świecie. Podobną funkcję co Duolingo pełni Memrise11. Można skorzystać na tej stronie z szerokiej gamy gotowych kursów, ale można też utworzyć własne. Stwarza to pole do nauki, poszerzania informacji z innych dziedzin – dat, symboli, nazw itp. różnych dyscyplin. Możliwość tworzenia własnych kursów na pewno przekładać się może na lepsze postępy w nauce, a także posiada wysoki stopień personalizacji, co taką naukę może ułatwić.
Utrzymując jeszcze się przez chwilę na temacie edukacji, można dodać, że jedną z ciekawszych wprowadzonych już do obiegu, są różne roboty, które nauczają dzieci. Są one zaprogramowane w odpowiedni sposób, określone są ich działania, dzięki czemu mogą wspierać edukację dzieci, a dodatkowo uczynić ich naukę ciekawszą.
Na sam koniec chcę wspomnieć, poza rzeczami użytecznymi, po prostu o rozrywce. Jest to niesamowicie ważna część życia człowieka, która towarzyszy mu nieustannie. Bez niej człowiek nie byłby dobry, nie odpoczywałby, rezygnował z ogromnej ilości pozytywnych emocji. Sztuczna inteligencja właśnie w tym kierunku wydaje mi się mieć największy, najbardziej realny potencjał. Zapewne dlatego, że rozrywka (ewentualne błędy w niej) wydaje się mniej inwazyjna niż hipotetyczne błędy popełnione przez AI w medycynie czy opiece nad ludźmi. Obecnie sztuczna inteligencja ma nam do zaoferowania cały wachlarz gier, platform czy portali, które są niesamowicie skonstruowane. Mogą rozwijać nasze zainteresowania, mogą także uczyć przez zabawę, czy po prostu dawać radość i ciekawe doświadczenia. Sztuczna inteligencja pomaga nam też poniekąd w myśleniu o rozrywce. Algorytmy, którymi się kieruje, podpowiadają nam, na podstawie zgromadzonych danych, jaki film mógłby nas zainteresować, jaki zakup byłby dla nas przydatny, czy też jakiej muzyki chcielibyśmy posłuchać.
Zdecydowanie dużo interesujących produktów opartych na AI pochodzi od Google. Istnieje Obiektyw Google, który może po zdjęciu znajdować konkretne produkty lub podobne do niego. Oprócz tego istnieje możliwość wizualizacji zwierząt, które wyszukamy w przeglądarce. Poza możliwością obejrzenia ich modeli 3D możemy użyć kamery, aby umieścić takie zwierzę np. we własnym pokoju, co może być świetną zabawą np. dla dzieci. Google Asystent potrafi także dzięki sterowaniu głosem wykonywać niektóre polecenia na naszym urządzeniu, czy też odpowiadać na pytania, opowiadać żarty itp. Oprócz tego jest w stanie na podstawie odtwarzanego nagrania wyszukać dany utwór muzyczny. Funkcji jest wiele i chociaż wiele osób uznałoby to za gadżet, to są one często przydatne. Istniejącą już od jakiegoś czasu funkcją jest także odblokowywanie ekranu telefonu za pomocą własnej twarzy. Sztuczna inteligencja na podstawie algorytmów odblokowuje urządzenie, jeśli sczyta, że jest to twarz ustawionego na urządzeniu właściciela. Podobnie działają czytniki linii papilarnych.
Podsumowując moją pracę, chcę zauważyć, że AI ma szerokie zastosowanie w naprawdę bardzo wielu dziedzinach. W niektórych jest ona mniej lub bardziej przydatna. Wdrażana z rozwagą i po wielu jej testach, badaniach czy próbach, jest w stanie funkcjonować naprawdę sprawnie i ułatwiać w ten sposób życie dużej części społeczeństwa. Technologia, która wdraża się powoli coraz głębiej w nasze społeczeństwo, według mnie nie niesie niebezpieczeństwa za sobą, o ile jest przetestowana i pewna. Wiadome jest, że więcej testów będzie robione na AI pod kątem specyfikacji medycznych niż w kwestii czysto rozrywkowej. Jest to jak najbardziej sensowne i zrozumiałe, ponieważ w jednym przypadku na szali postawione jest życie i zdrowie ludzkie, a w drugim przypadku w najgorszym razie ktoś będzie się źle bawił. Konsekwencje nieudanych prób wdrożenia do tych dziedzin AI są zupełnie różne. Warto skupić się na mocnych stronach sztucznej inteligencji, wspierać ją i umacniać, aby pomagała nam w codziennym życiu. Ułatwiajmy sobie coś, jeśli jest to możliwe. Pamiętajmy jednak, aby czynić to z rozwagą.
1 Robot Corporation – jedno z największych na świecie przedsiębiorstw z branży robotyki. Swoją działalność skupia na tworzeniu robotów domowych, które mają za zadanie pomóc w codziennych obowiązkach. Przedsiębiorstwo powstało w 1990 roku w Bedford, w stanie Massachusetts, w Stanach Zjednoczonych. Założyło je troje byłych pracowników Massachusetts Institute of Technology: Rodney Brooks, Colin Angle oraz Helen Greiner. Przedsiębiorstwo działa obecnie jako spółka publiczna notowana na NASDAQ.
2 Konkretyzując: stare miotły skonstruowane z gałązek; nie obecne.
3 Global Positioning System (GPS, wymowa – [gie-pe-es] lub [dżi-pi-es] ([ʤi:-pi:-ɛs])) – właściwie GPS–NAVSTAR (ang. Global Positioning System – Navigation Signal Timing and Ranging) – system nawigacji satelitarnej, stworzony przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych, obejmujący swoim zasięgiem całą kulę ziemską. System składa się z trzech segmentów: segmentu kosmicznego – 31 satelitów orbitujących wokół Ziemi na średniej orbicie okołoziemskiej; segmentu naziemnego – stacji kontrolnych i monitorujących na Ziemi oraz segmentu użytkownika – odbiorników sygnału. Zadaniem systemu jest dostarczenie użytkownikowi informacji o jego położeniu oraz ułatwienie nawigacji po terenie.
4 “Obecne pojazdy są również wyposażone w szeroki zakres możliwości wykrywania. Przewiduje się, że przeciętny samochód w USA będzie miał siedemdziesiąt czujników, w tym żyroskopy, akcelerometry, czujniki światła otoczenia i czujniki wilgotności. 20 czujników jest oczywistością w pojazdach. Samochody zbudowane przed 2000 rokiem miały czujniki wewnętrznego stanu pojazdu, takie jak prędkość, przyspieszenie i położenie koła. Miały już szereg funkcji, które łączyły wykrywanie w czasie rzeczywistym z percepcją i podejmowaniem decyzji, takie jak układy przeciwblokujące (ABS), sterowanie poduszką powietrzną, układy kontroli trakcji (TCS) i elektroniczny układ kontroli stabilności (ESC)”.
5 “Korzystanie z czujników i kamer w sieci drogowej mogą również zoptymalizować czas sygnalizacji świetlnej w celu poprawy ruchu przepływ i pomoc w zautomatyzowanym egzekwowaniu. Te dynamiczne strategie mają na celu lepsze wykorzystanie ograniczonych zasobów w sieci transportowej i są możliwe dzięki dostępności danych i powszechnej łączności osób”.
6 “Ostatnie sukcesy, takie jak wydobywanie mediów społecznościowych do wnioskowania o możliwym zagrożeniu dla zdrowia, uczenie maszynowe przewidywania zagrożonych pacjentów oraz robotyka, wspierająca operacje chirurgiczne zwiększyły poczucie możliwości AI w opiece zdrowotnej”.
7 Wsparcie, wspomaganie.
8 Photomath to mobilny system algebry komputerowej z rozszerzonym optycznym systemem rozpoznawania znaków zaprojektowanym do użytku z aparatem smartfona do skanowania i rozpoznawania równań matematycznych; aplikacja następnie wyświetla na ekranie objaśnienia krok po kroku.
9 W 2001 w wyszukiwarce Google wprowadzono funkcję tłumaczenia znalezionych stron internetowych dla anglojęzycznych użytkowników]. Do wyszukiwarki dodano także podstronę Language Tools (pol. Narzędzia językowe), na której można było tłumaczyć podaną przez siebie stronę i tekst. W 2006 te dwa narzędzia zyskały własną subdomenę, tuż po implementacji pierwszej pary języków korzystających ze statystycznego tłumaczenia maszynowego (angielski-arabski) Rok 2006 podawany jest jako data uruchomienia Tłumacza Google. 8 maja 2008 dodano język polski i możliwość tłumaczenia między dwoma dowolnymi językami z list. W 2013 z serwisu korzystało codziennie 200 milionów osób. W 2016 ponad 500 milionów osób korzystało z serwisu – tłumacząc ponad 100 miliardów słów dziennie. W marcu 2017 język polski zaczął opierać się na systemie GNMT, który ulepszył jakość tłumaczeń.
10 Portal internetowy do nauki języków obcych. Twórcami portalu są Luis von Ahn i Severin Hacker. Duolingo można wykorzystywać, używając komputera oraz aplikacji na systemy Android, iOS. 8 stycznia 2015 roku wprowadzono dla nauczycieli możliwość zakładania wirtualnych klas.
11 Edukacyjna strona internetowa wykorzystująca fiszki w połączeniu z mnemotechnikami – częściowo zgromadzonymi przez crowdsourcing – i powtarzanie informacji w odpowiednich odstępach czasu dla zwiększenia łatwości i szybkości zapamiętywania. Służy głównie do nauki języków obcych, ale jest wykorzystywana również do zapamiętywania prostych informacji.
BIBLIOGRAFIA:
– Wikipedia,
– Artificial Intelligence and life in 2030 [raport Uniwersytetu Stanforda].
