Kamień socjologiczny

Natalia Buźniak, filologia polska, UP
Eksperyment Milgrama to słynne badanie psychologiczne przeprowadzone przez Stanleya Milgrama w 1961 roku, które miało na celu zbadanie, jak bardzo ludzie są skłonni poddać się autorytetowi, nawet gdy jego polecenia naruszają ich własne przekonania moralne.
Milgram rozwiesił ogłoszenia, w których obwieścił, że szuka ochotników do udziału w badaniu na Uniwersytecie Yale. Uczestnicy byli przekonani, że badanie dotyczy wpływu kar na proces uczenia się. Po przybyciu do laboratorium niektórzy uczestnicy zostali poinformowani, że będą pełnić rolę „nauczyciela”, który będzie zadawał pytania, a inni – „ucznia”, który będzie na pytania odpowiadał. Nauczycielom wyjaśniano, że eksperyment polega na testowaniu wpływu kar na pamięć i uczenie się. O tym, kto będzie nauczycielem, a kto uczniem, rzekomo decydowało losowanie. Jednak uczestnicy nie byli świadomi, że losowanie było ustawione i zawsze byli przydzielani do roli nauczyciela. Nauczycieli odprowadzano do innego pomieszczenia, w którym pokazywano im urządzenie emitujące elektrowstrząsy, o zakresie działania od 15 do 450 woltów, począwszy od „słabego wstrząsu” do „niebezpiecznie silnego”. Nauczyciele otrzymali również próbki wstrząsów. Następnie nauczyciel dostawał listę pytań, a uczeń był przypinany do krzesła i podłączano mu do ciała elektrody. Nauczyciel miał za zadanie zadawać pytania, a za każdą błędną odpowiedź miał ukarać ucznia wstrząsem. Uczeń, który był w rzeczywistości aktorem i udawał ból, coraz bardziej reagował na wstrząsy. Po kilku błędnych odpowiedziach nauczyciel słyszał jęki bólu i prośby o zakończenie eksperymentu. W przypadku, gdy nauczyciel wyrażał niechęć do kontynuowania i chciał zakończyć eksperyment, eksperymentator zachęcał go do kontynuacji, wygłaszając uczonym tonem frazy takie jak „Proszę kontynuować” lub „To jest niezbędne dla postępu badania”. Eksperyment kończył się, gdy nauczyciel odmówił wykonania kolejnego wstrząsu lub zadawania pytań. Po zakończeniu eksperymentu uczestnikom wyjaśniano, że w rzeczywistości nie zadawali nikomu prawdziwego bólu, a wszystko było tylko mistyfikacją.
Wyniki eksperymentu Milgrama pokazały niezwykle wysoki stopień posłuszeństwa uczestników wobec autorytetu. Ponad 60% uczestników kontynuowało podawanie wstrząsów, nawet gdy „uczeń” wyrażał ból i sprzeciw. To odkrycie wywołało zaniepokojenie w świecie nauki i podkreśliło zdolność jednostek do ignorowania własnych przekonań moralnych, gdy są do tego nakłaniani przez autorytet.
Badanie pokazało też, że kontekst społeczny odgrywa kluczową rolę w decyzjach uczestników. Obecność autorytetu (eksperymentatora) oraz fakt, że badanie odbywało się na renomowanej uczelni (Uniwersytet Yale), miały silny wpływ na podporządkowanie się instrukcjom.
Po zakończeniu eksperymentu uczestnicy wyrażali różne wyjaśnienia swojego zachowania. Niektórzy uważali, że są odpowiedzialni za swoje działania i czuli się winni, podczas gdy inni przypisywali odpowiedzialność za wyniki badania eksperymentatorowi. Niektórzy twierdzili, że nie wierzyli w autentyczność bólu „ucznia”, inni utrzymywali, że postrzegali to jako realistyczne doświadczenie.
Badanie Milgrama rzuciło nowe światło na wiele psychologicznych aspektów wpływających na zachowanie uczestników. Przede wszystkim odkryto, że badani doświadczali silnego napięcia emocjonalnego i stresu podczas eksperymentu. Niektórzy wykazywali oznaki dezorientacji, wątpliwości i niepewności co do słuszności swojego postępowania. Eksperyment Milgrama wywołał kontrowersje wśród etyków i naukowców. Było to związane z poddawaniem uczestników działaniu silnego stresu i możliwością doznawania traumatycznych doświadczeń. W rezultacie, obecne standardy etyczne w badaniach naukowych zostały wzmocnione, a badania tego typu muszą być obowiązkowo zatwierdzone przez komitety etyczne.
Eksperyment ukazał rozbieżność między deklarowanymi wartościami moralnymi uczestników a ich rzeczywistym zachowaniem. Wielu uczestników uważało, że nie zgadza się z zasadnością zadawania bolesnych wstrząsów, ale mimo to kontynuowali eksperyment, podporządkowując się autorytetowi.
Warto zauważyć, że początkowe przewidywania były zupełnie inne. Przed rozpoczęciem eksperymentu, psychologowie, w tym nawet sam Milgram, przewidywali, że tylko niewielki odsetek osób będzie podporządkowywał się autorytetowi i kontynuował zadawanie bolesnych wstrząsów. Jednak wyniki eksperymentu były bardziej zaskakujące, pokazując dużo wyższy stopień posłuszeństwa.
Eksperyment Milgrama był wielokrotnie replikowany przez różnych naukowców na całym świecie. Wielu potwierdziło ogólne wyniki Milgrama, choć niektórzy zastosowali zmiany w procedurze. Podobne badania zostały przeprowadzone, aby zbadać posłuszeństwo w różnych kontekstach, takich jak rządy totalitarne, służby wojskowe i organizacje przestępcze.
Eksperyment Milgrama odegrał znaczącą rolę w kształtowaniu naszej wiedzy na temat potęgi autorytetu i sposobu, w jaki jednostki mogą podporządkować się wskazówkom osób uważanych za autorytety. Badanie to przyczyniło się do zrozumienia, że nie tylko „złe” czy „zepsute” jednostki są podatne na posłuszeństwo, ale że większość z nas może znaleźć się w podobnej sytuacji.
W świecie fake newsów, atakującej nas z każdego zakamarka reklamy, influencerów opłacanych przez koncerny, autorytet nie musi i często nie jest prawdziwy. Tzw. „aktor w lekarskim kitlu” to dalej jeden z ulubionych chwytów reklamowych w branży farmaceutycznej. A to właśnie Polska zajmuje pierwsze miejsce w Europie jeśli chodzi o konsumpcję leków bez recepty i suplementów diety… Niech nam to da do myślenia.
