Co słychać?

Natalia Buźniak, filologia polska, UP
W grudniu wielką popularność wśród internautów zdobył dostępny za darmo chatbot AI ChatGPT. W pięć dni dokonał tego, co Netflixowi zajęło 41 miesięcy, a Facebookowi dziesięć – zgromadził ponad milion użytkowników.
Wojciech Zaremba z Kluczborka, członek zespołu OpenAI (zwerbowany przez samego Elona Muska z Facebook AI Research), kieruje projektem Codex, pozwalającym przekładać język naturalny na kod. To właśnie kluczowa sprawa, jeśli chodzi o funkcjonowanie nowego algorytmu. Jest on w stanie zrozumieć, co do niego piszemy, niezależnie od języka, jakim się posługujemy. Ponadto na bieżąco korzysta z wiedzy zgromadzonej w całej przepastnej przestrzeni internetu, by rozwiązać nasz problem, odpowiedzieć na pytanie (i to w jak najbardziej zrozumiały dla nas sposób, w każdym języku)! ChatGPT ma wesprzeć szeroko pojęty dział obsługi klienta, a nawet specjalistów takich jak prawnicy, dziennikarze czy terapeuci. Twórcy deklarują, że ich misją jest zadbanie o to, by technologie AI (sztuczna inteligencja) była jak najbardziej korzystna dla człowieka, i jak najmniej destrukcyjna. Czyli, w skrócie, rozwijać, ale kontrolować. Zupełnie jak z dziećmi;).
A co sam ChatGPT mówi o sobie? Jestem Assistant, pomocnik sztucznej inteligencji wyuczony przez OpenAI. Jestem wirtualną osobą, która może odpowiadać na pytania i pomagać z różnymi zadaniami. Nie posiadam fizycznej formy, ponieważ jestem stworzony za pomocą komputera.
Choć nie możemy jeszcze mówić o prawdziwej sztucznej inteligencji, to na pewno kolejny krok milowy w jej kierunku. Czy powinniśmy iść dalej? Przed nami tyle samo szans co zagrożeń. Niemniej cieszymy się z polskiego akcentu w tym procesie.
