Skip to content
Menu
FILOlogika
  • O-błędnik
  • Na prawo
  • Creatio ex nihilo
  • TransKrypcja
  • Poznajcie się!
  • Wycinki
  • Poetica
  • Psoty
  • Rozpoznanie
  • Krytyka studencka
  • Kamień socjologiczny
  • Co słychać?
  • Zaopiniowane
  • TransMisja
  • Pinezki
  • Refleksje
  • Językowo
  • Rozmowy
  • UP-aćkane
  • Kalendarz zdarzeń
  • V Festiwal Scena wolności – recenzje
  • Wersje pdf numerów
  • O nas
FILOlogika

Wartość książki a czytelnik 

Opublikowano 2024-03-272024-03-28

Refleksje

Alek, prawo, UP

Książki od bardzo wielu lat zapewniały społeczeństwom zarówno rozrywkę, jak i stanowiły dla nich źródło wiedzy, bazę do refleksji. Tak jak muzyka i kino, także literatura może być niesamowicie różnorodna i mieć odmienne przeznaczenie. Chcę jednak poddać analizie, czy wartość książki na pewno zależy od niej samej, czy też czytelnik ma w jej ustalaniu kluczowe znaczenie. Wnioski i spostrzeżenia stanowią moje subiektywne obserwacje, odczucia i przemyślenia. W analizie posłużę się dwoma książkami, mianowicie będzie to „Nowy wspaniały świat” Aldousa Huxleya i seria „Stalking Jack the Ripper” Kerri Maniscalco. 

Pierwszy z tytułów z pewnością jest bardziej znany i powszechnie uznawany za szczególnie wartościowy. Ten utwór opisuje dystopijny świat, w którym na pierwszy rzut oka wszystko działa zadowalająco. Nikt nie odczuwa biedy, smutku, niesprawiedliwości. Nie istnieje strach przed śmiercią. Brzmi to niemalże jak marzenie. Kontrowersje budzi fakt, że ludzie są wręcz „produkowani”, nie przychodzą na świat w sposób naturalny (co więcej, naturalny poród uważany jest wręcz za coś skandalicznego). Stąd bycie rodzicem uważa się za hańbiące. Podobnie jak monogamię, gdyż ludzie funkcjonują tam w myśl idei „każdy jest dla każdego”. Nie ma chorób, niebezpiecznych i uciążliwych owadów, czy też dzikich, niebezpiecznych zwierząt. Dzieci przez sen wysłuchują propagandy o czystości, higienie i innych bardziej kontrowersyjnych treściach. Za normalne uznaje się życie erotyczne nieletnich. Społeczeństwo działa w strukturze kastowej. Wszyscy akceptują to, z jakiej kasty są, gdyż warunkowanie, jakiemu są poddawani, nie pozwala im na inne, swobodne myślenie (ono również jest tępione). Ludzie wiedzą tylko tyle, ile trzeba, nic ponad to. Nie ma niespełnionych pragnień, bo każdy pragnie tylko tego, co może. Historia jednak pokazuje, że ta wykreowana kraina nie jest idealna. Ludzka natura daje o sobie znać i zaczyna burzyć nowy wspaniały świat. 

Podczas tej krótkiej, lecz intensywnej lektury człowiek wyciąga wiele wniosków. Postrzega przedstawioną wizję rzeczywistości jako pewną formę wyśmiewania totalitarnych idei (do czego skłaniać może analiza biografii autora, a przynajmniej jego lata życia i twórczości), lub też zastanawia się, czy taki świat faktycznie mógłby kiedyś powstać. Wachlarz emocji towarzyszących nam w trakcie tej książkowej przygody jest niezwykle szeroki. Od strachu, poprzez obrzydzenie aż do współczucia i radości. Tego typu spotkania literackie z samym sobą przede wszystkim wyzwalają mnóstwo refleksji. Jednak, czy wszyscy odbiorą omawianą książkę w ten sam sposób? Oczywiście, że nie. Każdy ma inną wrażliwość na dzieła kultury, toteż na każdego zadziała w nieco odmienny sposób. Dla części czytelników będzie to tylko wyimaginowana opowieść  o ludziach z przyszłości, przy czym niektórych to uwiedzie, inni zaś uznają to za bardzo nieciekawe. 

Przejdźmy do drugiej książki, a raczej ich serii –  „Stalking Jack the Ripper”. Warto zaznaczyć, że czyta się ją niemalże jednym tchem. Są to lekkie, przyjemne książki, które w sposób prosty i ciekawy opowiadają historię młodej kobiety, pochodzącej z angielskiego arystokratycznego domu, żyjącej w XIX wieku. Kobiety nie były jeszcze wtedy traktowane na równi z mężczyznami. Główna bohaterka to silna niezależna feministka, która sprzeciwia się konwenansom. Pracuje przy zwłokach u wuja. Przy okazji nawiązuje relację z jego praktykantem, ale na swoich zasadach. Cykl opiera się na opisach przygód tej dwójki, która pielęgnując swój romans łapie seryjnych morderców. Chociaż opis sugerować może, że fabuła jest trudna, to w istocie jest inaczej. Prosty język, tworzenie więzi z czytelnikiem (poprzez narrację pierwszoosobową) sprawia, że jest to pozycja niesamowicie wciągająca. Typ narracji pozwala także na wczucie się w sferę niewiedzy głównej bohaterki i poniekąd szukanie rozwiązania dla zagadek, z którymi ona sama się mierzy. I chociaż wydaje się, że jest to książka typu „odmóżdżacz”, nie znaczy to, że nie ma żadnej wartości i nie pozwala na głębsze wnioski i refleksje. Chociażby sama postać głównej bohaterki, która walczy ze światem, w którym chciałaby mieć więcej praw. Nie zawsze można odnosić takie sytuacje do historii, jednak w tej sytuacji, można uznać, że taka hipotetyczna Audrey Rose istniała. Kobiet, które musiały stawiać czoła nierównościom społecznym, protekcjonalnemu traktowaniu, było wiele. Nie każda jednak miała w sobie na tyle siły i odwagi, by to robić. Podobnie jak przy „Nowym wspaniałym świecie”, nie wszyscy czytelnicy będą oczarowani tego typu utworem. Niektórzy potraktują go jako wypełniacz wolnego czasu, inni będą się zagłębiać w sens treści, a jeszcze innym wcale się on nie spodoba. 

Tak naprawdę dążę do tego, by wykazać, że nie da się jednoznacznie orzec, czy jakaś książka jest bezdyskusyjnie „dobra” czy też nie. W dużej mierze zależy to od czytelnika, jego wrażliwości, usposobienia, możliwości intelektualnych. Osoba uczuciowa i rozwinięta emocjonalnie będzie wyciągać nauki i przemyślenia nawet z książek uważanych przez ogół za śmieszne i płytkie. W kimś, kto tej wrażliwości nie ma wcale, nawet arcydzieło nie wywoła szczególnych odczuć. 

Jest coś bardzo ważnego w społeczeństwie, mianowicie fakt ludzkiej różnorodności. Możliwość mylenia się w różny sposób, interpretacji na wszelkie odmienne sposoby. Nie zawsze warto zastanawiać się, co autor miał na myśli. Czasem warto skupić się przede wszystkim na tym, co ja o tym myślę po przeczytaniu. Konkludując, wartość książki w dużej mierze zależy właśnie od czytelnika (i na całe szczęście!).

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

©2026 FILOlogika | Powered by SuperbThemes & WordPress