Skip to content
Menu
FILOlogika
  • O-błędnik
  • Na prawo
  • Creatio ex nihilo
  • TransKrypcja
  • Poznajcie się!
  • Wycinki
  • Poetica
  • Psoty
  • Rozpoznanie
  • Krytyka studencka
  • Kamień socjologiczny
  • Co słychać?
  • Zaopiniowane
  • TransMisja
  • Pinezki
  • Refleksje
  • Językowo
  • Rozmowy
  • UP-aćkane
  • Kalendarz zdarzeń
  • V Festiwal Scena wolności – recenzje
  • Wersje pdf numerów
  • O nas
FILOlogika

Stowarzyszenie Żyjących Poetów

Opublikowano 2024-03-282024-03-28

TransMisja

Natalia Buźniak, filologia polska, UP

I Studencki Międzynarodowy Wieczór Poetycki zorganizowany przez Katedrę Neofilologii i Koło Naukowe „Horyzonty Słowiańszczyzny” we współpracy z Kołem Naukowym Germanistów oraz ze studentami Abai University (Ałmaty, Kazachstan), którzy studiują w Słupsku w ramach programu „Podwójny dyplom”, odbył się drugiego lutego 2024 roku. I miał wszystko, co według moich wyobrażeń wieczór taki mieć powinien. To jest, oczywiście, przede wszystkim dużo poezji w różnych językach, ale także sporą dawkę emocji, od lekkiego rozbawienia aż po wzruszenie. Nie zabrakło muzyki, zarówno śpiewu, jak i brzmienia egzotycznych instrumentów (słyszeliście kiedyś kazachską dombrę?). Formuła sprawdziła się znakomicie. 

W Wieczorze mógł wziąć udział każdy, nie było też przeszkód, by zapisać się na miejscu, jeśli ktoś poczuł nagle odwagę i natchnienie. I to niezależnie, czy chciał recytować, czy też coś zaśpiewać. Całość miała miejsce w nietuzinkowo urządzonym Klubie Studenckim (z którego, na marginesie,  możemy być  naprawdę dumni), wśród nastrojowego światła świec. W przerwie zadbano, by uczestnicy i widzowie mogli się napić ciepłej herbaty lub kawy i coś przekąsić.

Dwoje uroczych prowadzących z Abai University potrafiło umiejętnie przełamywać zakłopotanie występujących, urozmaicając wydarzenie drobnymi żartami (sami również recytowali wiersze). I chociaż nie wszystko zrozumiałam (najmniej osób występowało po polsku, na dodatek prowadzący również nie posługiwali się tym językiem!), to emocje występujących mówiły za nich i było w tym niezrozumieniu coś niesamowicie pięknego. Dawało to dziwne poczucie jedności, pomimo różnic. Czuć było ducha młodości, energię, chęć i zapał do działania, do zdobywania świata. Sam John Keating ze Stowarzyszenia Umarłych Poetów czułby się tam dobrze:)

Poniżej krótka fotorelacja z wydarzenia. Czekamy na następną edycję!

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

©2026 FILOlogika | Powered by SuperbThemes & WordPress