O-błędnik

Tato wrócił z pracy i zobaczył swoje dzieci zajadające świeże, upieczone przez jego żonę bułeczki:
-O, widzę, że wy jecie?
– Wyjemy? Skąd, my jemy.
– Myjecie? Chyba przesadzacie, myć świeże bułeczki?
Oczywiście, nie (tylko) ze względu na zabawne lapsusy językowe nie używamy zaimków w zdaniach. Zaimków ja, ty, my, wy (zaimki osobowe 1. i 2. osoby liczby pojedynczej i mnogiej) nie używamy w funkcji podmiotu – znaczenie zaimka wyraża końcówka czasownika (orzeczenia zdania),
np.: Czytałem gazetę. zamiast Ja czytałem gazetę.
Zaimków w zdaniu używamy tylko w sytuacji, kiedy chcemy zaakcentować, że to właśnie ta osoba (te osoby) wykonuje czynność wyrażoną w zdaniu. Ja (nie ktoś inny, ale właśnie ja, in. to ja właśnie) przeczytałem tę książkę. To wy tam poszliście?!
Krótkich form zaimków osobowych mi, cię, ci, go, mu nie używamy na początku zdania. Zaimki w dłuższej formie niego, niemu, niej występują na początku zdania, a w środku i na końcu po przyimkach.
– To komu postawić piątkę? – pyta nauczycielka dzieci.
-Mi!
-Mi!
-Mi!
-Mi!
Mi! – odzywa się chór głosów i wyciąga się las rąk.
-Nikomu nie postawię, nikt nie zasłużył.
-Ale jak to?
Już wiemy – na początku zdania tylko dłuższa forma: Mnie nie namówisz na wagary. Tobie powiem w tajemnicy. I po przyimkach: Pójdę do niego. (NIE: Pójdę do go. – tu regułę łatwiej jest zastosować.)
– Mnie!
– Mnie ta piątka! 😉
Dla wątpiących stara, dobra anegdota:
- Tatusiu, ten pan się ciebie kłania.
- Nie ciebie, tylko tobie.
- Mi?!
- Nie mi, tylko mnie.
- No mówiłem, że ciebie.
