V Festiwal Scena wolności
Julia Kazaniecka i Natalia Nytko, filologia polska, UP
17 listopada 2024 roku odbył się spektakl, którego autorem jest Małgorzata Maciejewska, w reżyserii Marty Streker. „Na borg” to najnowsza produkcja, która na długo zapadnie w naszej pamięci.
Przedsięwzięcie teatralne oceniamy bardzo pozytywnie. Aktorzy włożyli całą swoją duszę, aby wprowadzić widzów w świat przedstawiony i uwypuklić emocje postaci. Scenografia i efekty specjalne idealnie ze sobą współgrały, zostawiając widownię z niezapomnianymi wrażeniami. Warto też wspomnieć o interakcjach aktorów z widownią, dzięki czemu można było się wczuć w tematykę spektaklu i uczucia bohaterów.
Akcja spektaklu rozgrywa się „w niebie” i na ziemi. Angażuje postaci żywe, umarłe, ale także takie, które sprzeciwiają się naturalnemu porządkowi świata. Dobrze oddaje ten klimat miejsce, w którym wydarzenie się odbyło, a mianowicie były Żydowski Dom Przedpogrzebowy w Słupsku.
Już sam tytuł jest ciekawy. Otóż „borg” oznacza „kredyt”. Po zapoznaniu się z całością przedstawienia możemy dojść do zaskakujących wniosków. Ostatnia scena jest bardzo wymowna. Życie pozagrobowe, chwila „ekstazy” w której dusza wyzbywa się negatywnych emocji, tlących się w niej przez lata, jest doznaniem chwilowym, gdyż wszystko, co złe i dobre, trzeba oddać. Po wyzbyciu się emocji jest nic – cisza, a wokoło bezkres.
Pozostaje więc wniosek, iż życie doczesne samo w sobie jest „piekłem na ziemi”. Dopiero po wyjściu z ciała możemy zaznać spokoju (chociaż na chwilę), wypowiedzieć słowa niewypowiedziane dotychczas – i mamy na to całą wieczność.
W dramacie występuje oświeceniowa, deistyczna wizja Stwórcy. Deizm oświeceniowy zakładał, iż Bóg po stworzeniu świata już w niego nie ingeruje, pozostawiając ludzi „samopas”.
„Jeśli Bóg pogrozi ci palcem – tańcz”. Taniec może odzwierciedlać emocje, stan ducha. Doskonale daje upust negatywnym bądź pozytywnym odczuciom. W tym przypadku mamy do czynienia z pozbywaniem się wszystkich emocji, które w duszach tliły się albo płonęły przez całe ich doczesne życie.
Na uwagę zasługuje muzyka, charakteryzacja, scenografia. To co ziemskie przeplata się z tym, co zaświatowe. Kontury rzeczy rozpływają się w dymie-mgle, w deszczu-potopie, w końcu w pożarze. Tak jak w zaświatach, rozprasza się nasza pamięć ludzkich doświadczeń, bólu, radości, krzywdy, odrzucenia.
Spektakl został bardzo dobrze zrealizowany i z pewnością jest wart zobaczenia.
