Zaopiniowane
Natalia Worach, filologia polska, UP

Jak cienka jest granica między inspiracją a kradzieżą twórczości? Czym się różni konstruktywna krytyka od zwykłego hejtu? Czy istnieje w pełni pozytywna i prawdziwa postać?
Yellowface Rebekki F. Kuang to książka, która zmusza do refleksji nad tymi pytaniami, a odpowiedzi mogą być nie tylko trudne, ale niejednoznaczne, a nawet kontrowersyjne. Po ponad roku wróciłam do tej powieści i w pewnym sensie stałam się jej ponownym więźniem.
Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że książka poruszająca współczesne tematy nas nie zainteresuje, ponieważ opowiada o czasach, w których żyjemy; jednak sposób, w jaki Kuang prowadzi swoją historię sprawia, że trudno jest oderwać się od lektury. Z każdym kolejnym rozdziałem wciąga coraz bardziej, a temat wciąż nie daje spokoju.
Autorka tworzy znakomitą powieść o dwóch przyjaciółkach ze studiów, które są na różnych etapach życia. Athena – wielka pisarka, która żyje od sukcesu do sukcesu, June – jedna wielka porażka pisarska. Symbolicznym elementem opowieści i bardzo istotnym przedmiotem w życiu obu dziewczyn staje się pewien maszynopis, który przeobraża się wręcz w głównego bohatera. Dlaczego jest tak ważny? Czy został wznowiony? Jeśli tak, to przez kogo i dlaczego nie była nią pierwotna autorka?
Język powieści jest prosty, jednak skrywa wiele tajemnic. Bardzo efektywnie oddaje emocje bohaterów i wpływa też na nasze, jako czytelników.
Rebecca, amerykańska autorka pochodzenia chińskiego, zręcznie wplata swoje doświadczenia i spostrzeżenia dotyczące kulturowych trudności i niejednoznaczności tożsamości. To fascynujące, jak autorka pozwala czytelnikowi zagłębić się w fikcyjną historię, której geneza zapewne sięga rzeczywistego świata. My, czytelnicy, możemy się jedynie domyślać, jaka była geneza tworzenia Yellowface, zwracając uwagę na rozgłos jaki towarzyszył jej wydawaniu (oraz wcześniejszym dziełom pisarki). Pojawia się pytanie o to, kto naprawdę ma prawo do opowiadania historii innych.
Jednym z najsilniejszych atutów książki są genialnie wykreowane postacie. Sztuką jest stworzyć tak unikalnych i złożonych bohaterów, których postaw nie możemy jednoznacznie ocenić. Obserwujemy wszystko oczami narratorki, ale do samego końca nie możemy mieć pewności, kto miał rację, a kto postępował źle.
Kiedy po czasie wróciłam do Yellowface, zwróciłam uwagę na zupełnie inne aspekty tej historii. Nowe spostrzeżenia pozwoliły mi na kolejną próbę zrozumienia bohaterów – ich psychiki i przyczyn późniejszych działań.
To opowieść, której głębokość znaczeń otwiera się po każdym kolejnym spotkaniu.
Yellowface jest książką, poruszającą trudne tematy i stawiającą pytania, które nie mają prostych odpowiedzi. Rebecca F. Kuang stworzyła wciągające dzieło, wywołujące niepokój, zmuszające do refleksji. Nieustannie pojawiają się nowe ścieżki do dyskusji. To historia, której nie da się zakończyć kropką.
Źródło zdjęcia: www.ocregister.com/2023/05/31/r-f-kuang-says-she-wanted-yellowface-to-feel-like-an-anxiety-attack/
