Poetica
Kochani Czytelnicy,
z okazji Świąt Bożego Narodzenia studentki pierwszego roku filologii polskiej Uniwersytetu Pomorskiego przygotowały dla Was zimowe wiersze. Życzymy przyjemnej lektury:)
Przy okazji pragniemy złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku! Dziękujemy za Wasze wsparcie i życzymy udanego roku pełnego sukcesów i radości!
Z serca,
Redakcja czasopisma FILOlogika
.
Aleksandra Tomas
Święci Mikołajowie to my
.
Przez cały czas zastanawiałam się, kim jest Święty Mikołaj?
Czy to starszy Pan z białą brodą? Który co roku rozdaje wszystkim prezenty?
Czy może to Pani, która codziennie zagląda do właściciela małego sklepiku za rogiem?
Czy to chłopak, który każdego dnia przychodzi do sąsiadki na herbatę?
A może Pan, który co wieczór zabiera ukochaną na spacer po rynku?
I teraz już wiem wszystko.
Każdy ma możliwość zostać Świętym Mikołajem.
A w dodatku, może nim być cały rok.
Bo najpiękniejszym prezentem, jaki możemy komuś dać,
to nasza obecność.
.
Agata Miszczak
***
.
Gdy tylko z chmur śnieg się sypie
Każdy z domu wychodzi
Ubiera kurtki, by nie dać się grypie
Chociaż i ona ich zawodzi
.
Babcie pyszne ciasta pieką
Rodzice szykują prezenty
Zaś dzieci są pod opiekunów opieką
By nie narobić większej lamenty
.
Bądźmy tego wieczora dobrej myśli
W końcu nie wiemy co nam Mikołaj przyniesie
Dlatego szykujmy listy i każdy się na nich określi
Bowiem wymarzony prezent humor podniesie
.
Zaś po kolacji cała rodzina idzie na sanki
Po drodze rzucają się śnieżkami
Rodzice nucą wymyślone kołysanki
A dzieci biegną przez las swoimi małymi nóżkami
.
Gdy już cały dzień im wesoło minie
Dziecko po dziecku w piżamę się przebierze
Przez zmęczenie bajkę na dobranoc pominie
A po zaśnięciu Morfeusz ich w przyjemny sen zabierze
.
Lilia
Zimowe wyobrażenie
.
Otwieram okno szerzej
i oczom ledwo wierzę.
Widzę biel wysłaną na wczorajszej zielonej ziemi,
i sąsiedzi również w ten obraz wpatrzeni.
Krajobraz, na który wszystkie dzieci czekają
bo po roku ciepła, bałwany oblepiają.
.
Ubieram się grubo i,
idę na spacer z Bruno
i razem będziemy biegać po śniegu,
żeby w szarym domu nie siedzieć w cierpieniu.
.
Tarzamy się w śniegu,
nie siedzimy w fotelu.
Lepimy bałwana i rzucamy śnieżkami,
razem z innymi dziećmi wymieniamy się spojrzeniami.
.
Wszyscy szczęśliwie się bawimy,
do domu wracać nie chcemy,
ale gdy już ciemno się robi
każdy z nas się broni,
bo wszyscy wiemy,
że my tylko śnimy.
.
Otwieram oczy,
otwieram okno szerzej
i oczom ledwo wierzę,
bo obraz jest spokojny.
Widzę zieloną trawę i kolorowe kwiaty,
a na śnieg i zimę znowu muszę czekać przez kolejne czasy.
.
